Znowu zwroty
Zadzwonił do mnie klient miesiąc temu i chciał oddać papieros, ponieważ nie działa. Okej. Jeśli nie działa to wymienię, ale muszę obejrzeć. Zdażyć się przecież może że ktoś się po prostu pomylił albo nie umiał uruchomić.
Wczoraj zadzwonił drugi raz z pytaniem gdzie jest papieros. Ale do mnie nic nie dotarło, więc zapytałam go o adres na jaki wysłał. I tu się okazało gdzie jest pies pogrzebany – zgodnie z fakturą wysłał do Cardiff. Czyli wygląda na to że kupił coś na internecie, potem zadzwonił do drugiego sklepu i zażądał wymiany. Ucieszyłam się bardzo że to nie ja muszę wymienić towar.
Ech. Zabiło mnie natomiast pytanie takie: to jaki jest do nich numer?
Kategorie:Uncategorized